Poprawa stanu psychicznego to kompleksowy proces oparty na praktycznych działaniach i świadomości.
- Kondycja psychiczna Polaków jest wyzwaniem: w 2024 roku odnotowano wzrost zwolnień z powodu zaburzeń psychicznych, a co czwarty dorosły Polak może zmagać się z depresją, choć jednocześnie rośnie świadomość i korzystanie z psychoterapii.
- Fundamenty higieny psychicznej obejmują regularny sen, zbilansowaną dietę, aktywność fizyczną, czas na odpoczynek, pasje oraz dbanie o relacje.
- Dieta bogata w kwasy omega-3, witaminy z grupy B, magnez i probiotyki wspiera nastrój, podczas gdy przetworzona żywność może go pogarszać.
- Nawet umiarkowana aktywność fizyczna, jak 30 minut spaceru dziennie, skutecznie redukuje stres i poprawia samopoczucie dzięki endorfinom.
- Wspierające relacje społeczne są kluczowe dla dobrostanu psychicznego, zapewniając wsparcie emocjonalne i chroniąc przed stresem.
- Techniki takie jak świadome oddychanie i mindfulness pomagają w redukcji stresu i radzeniu sobie z natłokiem myśli.
- Profesjonalna pomoc psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry jest wskazana, gdy problemy emocjonalne utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Dlaczego dbanie o psychikę jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej?
Kiedy patrzę na statystyki, widzę wyraźnie, że dbanie o zdrowie psychiczne przestało być tematem niszowym, a stało się palącą potrzebą społeczną. W 2024 roku liczba zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych wzrosła o blisko 14% w porównaniu do roku poprzedniego, przekraczając 1,6 miliona zaświadczeń. To ogromna liczba, która świadczy o skali problemu. Co więcej, ponad jedna trzecia tych zwolnień (35,3%) dotyczyła reakcji na stres i zaburzeń adaptacyjnych. Raporty, takie jak ten Instytutu Psychiatrii i Neurologii PAN, alarmują, że co czwarty dorosły Polak może spełniać kryteria możliwej depresji, a aż 66% z nas zmaga się z przewlekłym zmęczeniem. Te dane są dla mnie sygnałem, że musimy działać.Na szczęście, widzę też pozytywny trend: rośnie świadomość i otwartość na szukanie pomocy. W ciągu ostatnich pięciu lat 22% dorosłych Polaków skorzystało z psychoterapii, co pokazuje, że coraz mniej osób wstydzi się mówić o swoich problemach i aktywnie poszukuje wsparcia. To niezwykle budujące.
Właśnie w tym kontekście higiena psychiczna przestaje być luksusem, a staje się absolutną koniecznością. Czym jest higiena psychiczna? To nic innego jak zestaw świadomych działań, które podejmujemy, aby utrzymać nasz umysł w dobrej kondycji, podobnie jak dbamy o higienę ciała. Jej fundamenty są proste, ale niezwykle skuteczne: regularny i wystarczający sen, zbilansowana dieta, aktywność fizyczna, a także czas na odpoczynek i pielęgnowanie pasji. Nie możemy zapominać o dbaniu o wspierające relacje i, co coraz ważniejsze w dobie cyfryzacji, o unikaniu cyfrowego przeciążenia. Nawet 15 minut dziennie poświęcone na te aspekty może przynieść wymierne korzyści, poprawiając nastrój i koncentrację. To inwestycja w naszą przyszłość i jakość życia.
Fundamenty dobrego samopoczucia: Czy na pewno dbasz o te 3 filary?
Jak to, co jesz, karmi Twój mózg? Proste zmiany w diecie na lepszy nastrój
Jako ekspertka w dziedzinie zdrowia, zawsze podkreślam, że to, co ląduje na naszym talerzu, ma bezpośredni wpływ nie tylko na ciało, ale i na umysł. Pojawienie się nowej gałęzi nauki nutripsychiatrii doskonale to potwierdza. Badania coraz wyraźniej pokazują, że dieta odgrywa kluczową rolę w produkcji neuroprzekaźników, które odpowiadają za nasz nastrój, energię i ogólne samopoczucie.
Jeśli chcesz wesprzeć swój mózg i poprawić nastrój, skup się na produktach bogatych w:
- Kwasy omega-3: znajdziesz je w tłustych rybach morskich (łosoś, makrela, sardynki), orzechach włoskich, nasionach chia i lnie. Wspierają one funkcjonowanie mózgu i mają działanie przeciwzapalne.
- Witaminy z grupy B: są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Szukaj ich w pełnoziarnistych produktach zbożowych, mięsie, jajach, nabiale i zielonych warzywach liściastych.
- Magnez: minerał, który pomaga w redukcji stresu i poprawia jakość snu. Obficie występuje w kakao, orzechach, pestkach dyni i ciemnozielonych warzywach.
- Probiotyki: zdrowe jelita to zdrowy mózg! Probiotyki, obecne w kiszonkach, jogurtach naturalnych i kefirach, wspierają mikrobiom jelitowy, który ma bezpośredni wpływ na produkcję serotoniny, czyli hormonu szczęścia.
Z drugiej strony, unikaj żywności wysoko przetworzonej, bogatej w cukry rafinowane i tłuszcze trans. Tego typu produkty sprzyjają stanom zapalnym w organizmie i mogą prowadzić do gwałtownych wahań nastroju, a w dłuższej perspektywie negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne. Pamiętaj, że każda mała zmiana w diecie to krok w stronę lepszego samopoczucia.
Sen zapomniany lek na stres i lęk. Jak poprawić jego jakość bez liczenia owiec?
Sen to nie luksus, a absolutna podstawa zdrowia psychicznego. Często traktujemy go po macoszemu, skracając go na rzecz pracy czy rozrywki, a tymczasem to właśnie podczas snu nasz mózg regeneruje się, porządkuje informacje i reguluje emocje. Niedobór snu może prowadzić do zwiększonej drażliwości, problemów z koncentracją, a także nasilać stany lękowe i depresyjne.
Jak zatem poprawić jakość snu, nie uciekając się do liczenia owiec? Oto kilka sprawdzonych wskazówek, które sama stosuję i polecam:
- Ustal regularny harmonogram snu: Staraj się kłaść spać i budzić o tych samych porach każdego dnia, nawet w weekendy. To pomaga uregulować Twój zegar biologiczny.
- Stwórz sprzyjające środowisko do snu: Sypialnia powinna być ciemna, cicha i chłodna. Zainwestuj w wygodny materac i poduszki.
- Unikaj kofeiny i ciężkich posiłków wieczorem: Kofeina może utrzymywać się w organizmie przez wiele godzin, a obfity posiłek przed snem obciąża układ trawienny.
- Ogranicz ekspozycję na ekrany przed snem: Światło niebieskie emitowane przez smartfony, tablety i komputery zakłóca produkcję melatoniny, hormonu snu. Spróbuj odłożyć urządzenia na godzinę przed snem.
- Wprowadź wieczorne rytuały relaksacyjne: Ciepła kąpiel, czytanie książki (nie na ekranie!), łagodna muzyka czy techniki oddechowe mogą pomóc Ci się wyciszyć.
Ruch jako naturalny antydepresant: Jaka aktywność fizyczna działa najlepiej?
Nie mogę wystarczająco mocno podkreślić roli aktywności fizycznej w utrzymaniu dobrego stanu psychicznego. To prawdziwy naturalny antydepresant, który jest na wyciągnięcie ręki. Regularny ruch to nie tylko sposób na piękną sylwetkę, ale przede wszystkim na zdrowy umysł. Badania naukowe jednoznacznie wskazują, że aktywność fizyczna jest skutecznym narzędziem zarówno w zapobieganiu, jak i wspomaganiu leczenia depresji oraz stanów lękowych.
Jak to działa? Podczas wysiłku fizycznego nasz organizm wydziela endorfiny, często nazywane „hormonami szczęścia”, które naturalnie poprawiają nastrój i działają przeciwbólowo. Jednocześnie ruch pomaga obniżyć poziom hormonów stresu, takich jak kortyzol. Co ważne, nie musisz od razu zapisywać się na maraton czy spędzać godzin na siłowni. Nawet umiarkowany wysiłek, taki jak 30 minut spaceru dziennie, może przynieść znaczące korzyści. Warto wiedzieć, że badania pokazują, iż spacerowanie przez 2,5 godziny tygodniowo może zmniejszyć ryzyko depresji.
Kluczem jest znalezienie takiej formy aktywności, która sprawia Ci przyjemność. Może to być taniec, jazda na rowerze, pływanie, joga, praca w ogrodzie, a nawet energiczne sprzątanie. Ważne, aby ruch stał się stałym elementem Twojego życia, a nie kolejnym obowiązkiem. Słuchaj swojego ciała i wybieraj to, co sprawia Ci radość wtedy łatwiej będzie Ci utrzymać regularność i czerpać z tego pełnię korzyści dla Twojej psychiki.
Małe kroki, wielka zmiana: Proste techniki, które możesz zastosować od zaraz
Potęga oddechu: Ćwiczenia oddechowe, które uspokoją Cię w mniej niż 5 minut
Czy wiesz, że najprostsze i najszybsze narzędzie do zarządzania stresem masz zawsze przy sobie? To Twój oddech. Świadome oddychanie ma ogromną moc wpływania na nasz układ nerwowy, pomagając szybko zredukować napięcie i uspokoić umysł. W chwilach stresu często oddychamy płytko i szybko, co tylko potęguje uczucie lęku. Przejęcie kontroli nad oddechem pozwala wysłać sygnał do mózgu, że jesteśmy bezpieczni, co aktywuje układ przywspółczulny odpowiedzialny za relaks.
Jedną z moich ulubionych technik jest oddychanie 4-7-8, opracowana przez dr. Andrew Weila. Jest niezwykle prosta i można ją wykonać w dowolnym miejscu:
- Usiądź wygodnie lub połóż się.
- Przyciśnij czubek języka do podniebienia, tuż za górnymi zębami i trzymaj go tam przez całe ćwiczenie.
- Zrób wydech ustami, wydając cichy świst.
- Zamknij usta i wdech nosem, licząc w myślach do czterech.
- Wstrzymaj oddech, licząc w myślach do siedmiu.
- Zrób pełny wydech ustami, wydając świst i licząc w myślach do ośmiu.
Czym jest mindfulness i jak praktykować uważność w codziennym pędzie?
Mindfulness, czyli trening uważności, to dla mnie jedna z najważniejszych umiejętności, jakie możemy rozwijać w dzisiejszych czasach. W skrócie, polega on na celowym i świadomym skupianiu uwagi na chwili obecnej, bez oceniania. Chodzi o to, aby zauważać swoje myśli, uczucia, doznania cielesne i otaczające nas środowisko, akceptując je takimi, jakie są, zamiast oceniać czy próbować zmieniać.
W codziennym pędzie, gdy nasz umysł często błądzi między przeszłością a przyszłością, uważność pomaga nam zakotwiczyć się w „teraz”. Dzięki temu możemy zredukować stres, poprawić koncentrację, a także nauczyć się radzić sobie z natłokiem myśli, które często nas przytłaczają. Uważność uczy nas, że myśli to tylko myśli nie musimy się z nimi identyfikować ani podążać za każdą z nich.
Jak wdrożyć uważność w codzienne życie? To prostsze, niż myślisz:
- Uważne jedzenie: Zamiast pochłaniać posiłek przed ekranem, skup się na smaku, zapachu, teksturze każdego kęsa. Jedz powoli, delektując się.
- Uważne spacery: Zamiast biec z miejsca na miejsce, zwróć uwagę na odgłosy, zapachy, kolory otoczenia. Poczuj ziemię pod stopami.
- Krótkie medytacje: Nawet 5-10 minut dziennie poświęcone na skupienie się na oddechu, obserwowanie myśli bez oceniania, może przynieść ogromne korzyści. Istnieje wiele aplikacji, które mogą Ci w tym pomóc.
- Świadome przerwy: Zamiast bezmyślnie scrollować telefon, wykorzystaj krótkie przerwy w pracy na kilka głębokich oddechów i świadome rozejrzenie się wokół.
Prowadzenie dziennika: Dlaczego przelanie myśli na papier przynosi ulgę?
Prowadzenie dziennika to jedna z najprostszych, a jednocześnie najbardziej skutecznych technik wspierających zdrowie psychiczne. Często niedoceniana, a ma ogromną moc terapeutyczną. Dla mnie to jak rozmowa z najlepszym przyjacielem, który zawsze słucha i nigdy nie ocenia.
Przelanie myśli na papier pomaga w wielu aspektach:
- Organizacja myśli: Kiedy mamy w głowie chaos, pisanie pozwala nam uporządkować strumień świadomości, nazwać emocje i zidentyfikować problemy.
- Redukcja stresu: Samo zapisywanie tego, co nas martwi, pozwala zdystansować się od problemu i zmniejszyć jego intensywność. To forma wentylu bezpieczeństwa.
- Przetwarzanie emocji: Dziennik to bezpieczna przestrzeń do wyrażania złości, smutku, lęku czy frustracji. Pozwala nam przeżyć te emocje, zamiast je tłumić.
- Autorefleksja i lepsze zrozumienie siebie: Regularne pisanie umożliwia nam śledzenie wzorców myślowych, identyfikowanie wyzwalaczy stresu i lepsze poznanie własnych reakcji. Z czasem zauważamy postępy i uczymy się na własnych doświadczeniach.

Umysł pod kontrolą: Jak radzić sobie z natłokiem negatywnych myśli?
Twoje myśli to nie fakty: Jak nauczyć się kwestionować wewnętrznego krytyka?
To zdanie „Twoje myśli to nie fakty” jest dla mnie jednym z najważniejszych odkryć w pracy nad własnym dobrostanem psychicznym. Często dajemy się porwać natłokowi negatywnych myśli, traktując je jako niezaprzeczalną prawdę o nas samych czy otaczającym świecie. Tymczasem nasze myśli to często tylko interpretacje rzeczywistości, a nie obiektywne fakty. Wewnętrzny krytyk, który szepcze nam do ucha, potrafi być niezwykle surowy i demotywujący.
Jak nauczyć się kwestionować jego głos i zdystansować się od negatywnych przekonań? Oto kilka technik, które sama stosuję i polecam:
- Zauważ i nazwij myśl: Zamiast utożsamiać się z myślą typu „Jestem beznadziejna”, spróbuj powiedzieć sobie: „Zauważam myśl, że jestem beznadziejna”. To pozwala stworzyć dystans.
-
Zadaj sobie pytania:
- Czy ta myśl jest absolutnie prawdziwa?
- Czy mam na to dowody?
- Czy ta myśl mi pomaga, czy szkodzi?
- Co bym poradziła przyjacielowi, gdyby miał taką myśl?
- Jaka jest inna perspektywa?
- Poszukaj alternatywnych wyjaśnień: Zamiast automatycznie akceptować negatywną myśl, spróbuj znaleźć inne, bardziej realistyczne lub pozytywne interpretacje sytuacji.
- Praktykuj współczucie dla siebie: Traktuj siebie z taką samą życzliwością i zrozumieniem, jak potraktowałabyś bliską osobę.
- Zmień kanał: Jeśli myśl jest uporczywa, spróbuj świadomie przekierować uwagę na coś innego na oddech, na otoczenie, na jakąś czynność.
Sprawdzone techniki relaksacyjne na stres: Od progresywnej relaksacji Jacobsona po wizualizacje
W obliczu wszechobecnego stresu, umiejętność świadomego relaksowania się jest bezcenna. Na szczęście, istnieje wiele sprawdzonych technik, które pomagają w zarządzaniu napięciem i poprawie samopoczucia. Chciałabym przybliżyć Ci kilka z nich, które sama uważam za niezwykle skuteczne.
Jedną z najbardziej znanych i efektywnych metod jest progresywna relaksacja mięśni Jacobsona. Polega ona na napinaniu i rozluźnianiu poszczególnych grup mięśniowych w całym ciele. Robiąc to świadomie, uczymy się rozpoznawać różnicę między napięciem a rozluźnieniem, co pomaga nam lepiej kontrolować fizyczne objawy stresu. Zaczynamy od stóp, napinamy je na kilka sekund, a następnie całkowicie rozluźniamy, czując falę odprężenia. Następnie przechodzimy do łydek, ud i tak dalej, aż do mięśni twarzy. To świetna technika, którą można wykonać w dowolnym miejscu, nawet w pracy.Inną ciekawą metodą jest trening autogenny Schultza. Oparty jest on na autosugestii i koncentracji na odczuciach cielesnych, takich jak ciężar i ciepło w kończynach. Poprzez powtarzanie w myślach formuł typu „moja prawa ręka jest ciężka”, „moja prawa ręka jest ciepła”, wprowadzamy się w stan głębokiego relaksu. To wymaga nieco więcej praktyki, ale efekty są bardzo satysfakcjonujące.
Nie mogę też nie wspomnieć o wizualizacjach. To technika, w której świadomie wyobrażamy sobie spokojne, przyjemne miejsca lub sytuacje. Może to być słoneczna plaża, cichy las, ulubiony zakątek. Skupienie się na detalach dźwiękach, zapachach, kolorach pozwala oderwać się od stresujących myśli i przenieść umysł w stan odprężenia. Wizualizacje są szczególnie pomocne, gdy potrzebujemy szybkiej ucieczki od codziennego zgiełku.
Wszystkie te techniki mają jeden wspólny cel: nauczyć nas, jak świadomie wpływać na nasz stan fizyczny i psychiczny, aby skuteczniej radzić sobie ze stresem i budować wewnętrzny spokój.
Siła w relacjach: Jak otoczenie wpływa na Twoje samopoczucie?
Dlaczego potrzebujesz innych ludzi? Rola wsparcia społecznego w budowaniu odporności
Jako istoty społeczne, jesteśmy zaprogramowani na życie w grupie, i to nie bez powodu. Silne, wspierające relacje społeczne są absolutnie kluczowe dla naszego dobrostanu psychicznego. To nie jest tylko miły dodatek do życia to fundament, na którym budujemy naszą odporność na stres i wyzwania.
Wsparcie emocjonalne, poczucie przynależności i bezpieczeństwa, które czerpiemy z relacji z rodziną, przyjaciółmi czy nawet kolegami z pracy, działa jak potężny bufor chroniący nas przed negatywnymi skutkami stresu. Kiedy czujemy się zrozumiani, akceptowani i wspierani, łatwiej nam radzić sobie z trudnościami, a nasze poczucie własnej wartości rośnie. Dzielenie się radościami i smutkami, możliwość poproszenia o pomoc czy po prostu spędzenie czasu z bliskimi to czynniki, które realnie wpływają na naszą psychiczną kondycję.
Niestety, statystyki są bezlitosne: osoby samotne są znacznie bardziej narażone na problemy ze zdrowiem psychicznym, takie jak depresja czy lęk. Co więcej, badania pokazują, że izolacja społeczna zwiększa ryzyko zgonu w podobnym stopniu, co palenie papierosów. To przerażająca, ale prawdziwa informacja, która podkreśla, jak bardzo potrzebujemy innych ludzi. Dlatego tak ważne jest, aby aktywnie pielęgnować swoje relacje, inwestować w nie czas i energię. To inwestycja w Twoje zdrowie psychiczne.
Sztuka stawiania granic: Jak mówić „nie”, by chronić swoją energię psychiczną?
W kontekście relacji społecznych, równie ważne jak ich pielęgnowanie, jest umiejętność stawiania granic. To dla mnie absolutny fundament zdrowia psychicznego i utrzymania wewnętrznej równowagi. Bez jasno określonych granic, nasza energia psychiczna jest narażona na ciągłe wyczerpanie, a my sami na frustrację i poczucie wykorzystania.
Stawianie granic to nic innego jak asertywne komunikowanie swoich potrzeb, oczekiwań i ograniczeń innym ludziom. To świadome mówienie „nie” w sytuacjach, które przekraczają nasze możliwości, są sprzeczne z naszymi wartościami lub po prostu nas wyczerpują. Wiem, że dla wielu z nas mówienie „nie” jest trudne obawiamy się odrzucenia, konfliktu, czy tego, że zostaniemy uznani za egoistów. Jednak brak granic prowadzi do:
- Wyczerpania emocjonalnego: Kiedy ciągle zgadzamy się na prośby innych, zaniedbując własne potrzeby.
- Poczucia urazy: Gdy czujemy się wykorzystywani, bo nie potrafimy odmówić.
- Utraty poczucia kontroli: Nad własnym czasem, energią i życiem.
Jak asertywnie komunikować swoje potrzeby i chronić swoją energię psychiczną?
- Rozpoznaj swoje granice: Zastanów się, co jest dla Ciebie akceptowalne, a co nie. Co Cię wzmacnia, a co osłabia?
- Komunikuj jasno i z szacunkiem: Używaj komunikatów typu „ja”, np. „Nie jestem w stanie tego zrobić w tym terminie”, „Potrzebuję czasu dla siebie”.
- Bądź konsekwentna/y: Początkowo inni mogą być zaskoczeni, ale z czasem nauczą się szanować Twoje granice.
- Pamiętaj, że masz prawo do odmowy: Nie musisz się tłumaczyć ani przepraszać za to, że dbasz o siebie.

Kiedy domowe sposoby to za mało? Przełam tabu i poszukaj profesjonalnej pomocy
Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra: Do kogo zwrócić się po pomoc i czego się spodziewać?
Wiem, że podjęcie decyzji o szukaniu profesjonalnej pomocy bywa trudne i często wiąże się z wieloma pytaniami. Kto jest kim? Do kogo się udać? To naturalne wątpliwości, które postaram się rozwiać, abyś czuła/czuł się pewniej w tym procesie. Pamiętaj, że szukanie pomocy to oznaka siły, a nie słabości.
Oto kluczowe różnice między specjalistami:
- Psycholog: To osoba, która ukończyła studia magisterskie z psychologii. Psycholog zajmuje się diagnozowaniem problemów psychicznych (np. poprzez testy psychologiczne), udziela wsparcia psychologicznego, poradnictwa, a także może prowadzić interwencje kryzysowe. Nie jest lekarzem i nie może przepisywać leków. Jeśli Twoje problemy emocjonalne, długotrwały smutek, lęk czy problemy ze snem zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie, psycholog może być pierwszym punktem kontaktu. Może on zasugerować dalszą konsultację z psychiatrą, jeśli uzna to za konieczne.
- Psychoterapeuta: To psycholog lub lekarz (często psychiatra), który ukończył dodatkowe, kilkuletnie szkolenie w zakresie psychoterapii w konkretnym nurcie (np. poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym, systemowym). Psychoterapeuta prowadzi długoterminową pracę nad problemami emocjonalnymi, zaburzeniami psychicznymi czy trudnościami w relacjach, pomagając pacjentowi zrozumieć źródła swoich problemów i wypracować nowe, zdrowsze strategie radzenia sobie. Psychoterapia to proces, który wymaga zaangażowania i czasu, ale przynosi trwałe zmiany.
- Psychiatra: To lekarz, który ukończył studia medyczne, a następnie specjalizację z psychiatrii. Jako jedyny z tej trójki może diagnozować choroby psychiczne, zlecać badania medyczne i przepisywać leki (np. antydepresanty, leki przeciwlękowe). Psychiatra zajmuje się leczeniem biologicznym zaburzeń psychicznych. Często psychiatra i psychoterapeuta współpracują ze sobą, oferując pacjentowi kompleksowe wsparcie farmakologiczne i psychoterapeutyczne.
7 sygnałów alarmowych, które świadczą o tym, że warto umówić się na wizytę
Zastanawiasz się, czy Twoje problemy są na tyle poważne, by szukać profesjonalnej pomocy? To bardzo ważne pytanie. Często bagatelizujemy swoje cierpienie, myśląc, że „samo przejdzie” lub że „inni mają gorzej”. Tymczasem istnieją konkretne sygnały alarmowe, które jasno wskazują, że warto umówić się na wizytę u specjalisty. Nie ignoruj ich Twoje zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne.
Oto 7 sygnałów, które powinny skłonić Cię do szukania profesjonalnej pomocy:
- Długotrwały smutek lub przygnębienie: Uczucie smutku, które utrzymuje się przez większość dni, przez co najmniej dwa tygodnie, i nie ustępuje pomimo prób poprawy nastroju.
- Silny, uporczywy lęk i niepokój: Ciągłe zamartwianie się, ataki paniki, nadmierne napięcie, które utrudnia codzienne funkcjonowanie.
- Problemy ze snem: Trudności z zasypianiem, częste budzenie się w nocy, bezsenność lub nadmierna senność, które nie ustępują.
- Zmiany w apetycie i wadze: Znaczący spadek lub wzrost apetytu, prowadzący do niekontrolowanej utraty lub przyrostu wagi.
- Utrata zainteresowań i przyjemności z życia: Brak radości z rzeczy, które kiedyś sprawiały Ci przyjemność, apatia, brak motywacji.
- Trudności w codziennym funkcjonowaniu: Problemy z koncentracją w pracy lub szkole, wycofanie się z relacji społecznych, zaniedbywanie obowiązków.
- Myśli samobójcze lub autoagresywne: Jakiekolwiek myśli o skrzywdzeniu siebie lub odebraniu sobie życia są absolutnym sygnałem do natychmiastowego szukania pomocy.
Przeczytaj również: Psychiczne objawy alkoholizmu: Poznaj sygnały i znajdź pomoc
Jak wygląda pierwsza wizyta i jak się do niej przygotować, by jak najwięcej z niej wynieść?
Pierwsza wizyta u specjalisty czy to psychologa, czy psychoterapeuty może budzić wiele obaw. To naturalne, że czujemy niepewność przed nieznanym. Chcę Cię jednak zapewnić, że jest to przede wszystkim przestrzeń do rozmowy, zrozumienia i wsparcia. Zazwyczaj pierwsza wizyta ma charakter konsultacyjny. Specjalista zada Ci pytania dotyczące Twojego samopoczucia, historii problemu, oczekiwań wobec terapii oraz Twojej ogólnej sytuacji życiowej. Będzie to okazja, byś opowiedziała/opowiedział o tym, co Cię trapi, a także byś poznała/poznał podejście specjalisty i zadała/zadał nurtujące Cię pytania. Celem jest wspólne ustalenie, czy to jest odpowiednia forma pomocy dla Ciebie i jakie mogą być dalsze kroki.
Aby jak najwięcej wynieść z pierwszej wizyty, warto się do niej przygotować:
- Spisz nurtujące Cię pytania: To pomoże Ci pamiętać o wszystkim, co chcesz wiedzieć, i uniknąć poczucia, że o czymś zapomniałaś/zapomniałeś.
- Określ, co chcesz osiągnąć: Zastanów się, z jakim problemem przychodzisz i co chciałabyś/chciałbyś zmienić w swoim życiu. Nawet jeśli to tylko ogólne poczucie „chcę czuć się lepiej”, to dobry punkt wyjścia.
- Bądź otwarta/y i szczera/y: Pamiętaj, że specjalista jest tam, aby Ci pomóc. Im więcej informacji mu dostarczysz, tym skuteczniej będzie mógł to zrobić. Nie ma sensu ukrywać czy koloryzować faktów.
- Nie obawiaj się oceny: Gabinet psychologa czy psychoterapeuty to bezpieczna przestrzeń, wolna od osądów. Wszystko, co powiesz, jest poufne.