pracowniapomocy.pl

Zaburzenia SI: Gdy mózg gubi się w bodźcach. Objawy i pomoc

Zaburzenia SI: Gdy mózg gubi się w bodźcach. Objawy i pomoc

Napisano przez

Magdalena Sikora

Opublikowano

9 lis 2025

Spis treści

Klauzula informacyjna Treści publikowane na pracowniapomocy.pl mają charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowią indywidualnej porady medycznej, farmaceutycznej ani diagnostycznej. Nie zastępują konsultacji ze specjalistą. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji zdrowotnych skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą. Autor nie ponosi odpowiedzialności za szkody wynikłe z zastosowania informacji przedstawionych na blogu.

Zrozumienie, czym są zaburzenia integracji sensorycznej (SI), często określane jako "korek uliczny" w mózgu, jest kluczowe dla rodziców i opiekunów. Szukają oni odpowiedzi na temat zachowań swoich dzieci oraz dalszych kroków diagnostycznych i terapeutycznych. W tym artykule postaram się wyjaśnić ten skomplikowany temat w sposób przystępny i praktyczny, aby każdy mógł poczuć się pewniej w obliczu tych wyzwań.

Zaburzenia integracji sensorycznej: Gdy mózg gubi się w interpretacji bodźców

  • Zaburzenia SI to trudności w przetwarzaniu bodźców zmysłowych, prowadzące do nieadekwatnych reakcji.
  • Wyróżnia się nadwrażliwość, podwrażliwość i poszukiwanie wrażeń sensorycznych.
  • Kluczowe są trzy "ukryte" zmysły: dotyk, równowaga (układ przedsionkowy) i czucie głębokie (propriocepcja).
  • Diagnozę stawia certyfikowany terapeuta SI po kilku spotkaniach diagnostycznych.
  • Terapia SI to "naukowa zabawa" w specjalnie przygotowanej sali, mająca na celu usprawnienie organizacji neuronalnej.
  • Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy funkcjonowania dziecka.

Integracja sensoryczna mózg dziecka

Zrozumieć fundamenty: Czym tak naprawdę jest integracja sensoryczna?

Zanim zagłębimy się w świat zaburzeń, musimy zrozumieć, czym w ogóle jest integracja sensoryczna. Wyobraźmy sobie nasz mózg jako niezwykle zaawansowane centrum dowodzenia, które nieustannie odbiera informacje ze świata zewnętrznego i z wnętrza naszego ciała. Te informacje docierają do nas poprzez zmysły wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Ale to nie wszystko. Mamy też zmysły, o których rzadziej myślimy, a które są absolutnie fundamentalne dla naszego funkcjonowania: zmysł równowagi i ruchu (układ przedsionkowy) oraz czucie głębokie (propriocepcja), które odpowiada za świadomość położenia naszego ciała w przestrzeni.

Integracja sensoryczna to nic innego jak zdolność mózgu do odbierania, organizowania i interpretowania tych wszystkich bodźców zmysłowych, a następnie do adekwatnego reagowania na nie. To właśnie dzięki niej możemy sprawnie poruszać się, uczyć, komunikować i wchodzić w interakcje z otoczeniem. Kiedy ten proces przebiega bez zakłóceń, dzieje się to automatycznie, bez naszej świadomej uwagi. Możemy skupić się na tym, co ważne, a nie na tym, jak nasze ubranie dotyka skóry czy jaki dźwięk dochodzi zza okna.

Jednak u niektórych osób, zwłaszcza dzieci, ten skomplikowany mechanizm może działać nieprawidłowo. Właśnie wtedy mówimy o zaburzeniach integracji sensorycznej.

Gdy mózg gubi się w "tłumie" bodźców: prosta definicja zaburzeń SI

Zaburzenia integracji sensorycznej (SI), znane również jako zaburzenia przetwarzania sensorycznego (SPD), to w uproszczeniu nieprawidłowości w sposobie, w jaki układ nerwowy odbiera, organizuje i reaguje na bodźce zmysłowe. Mózg ma problem z poprawną interpretacją i integracją informacji, co prowadzi do nieadekwatnych reakcji na to, co widzi, słyszy, czuje czy dotyka. Można to porównać do "korka ulicznego" w systemie nerwowym informacje docierają, ale są źle sortowane, mieszane lub przetwarzane zbyt wolno albo zbyt intensywnie. W efekcie dziecko może reagować na bodźce zbyt mocno, zbyt słabo lub w sposób zupełnie niespodziewany.

Mózg ma problem z poprawną interpretacją i integracją informacji, co jest porównywane do "korka ulicznego" w systemie nerwowym.

To nie tylko 5 zmysłów! Poznaj ukrytych bohaterów: układ przedsionkowy, proprioceptywny i dotykowy

Teoria integracji sensorycznej, opracowana przez dr A. Jean Ayres, kładzie szczególny nacisk na trzy zmysły, które są fundamentem dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania. Są to zmysły, które dojrzewają najwcześniej i stanowią bazę dla rozwoju pozostałych, bardziej złożonych funkcji:

  • Układ przedsionkowy: To nasz wewnętrzny kompas i akcelerator. Odpowiada za równowagę, koordynację ruchową, świadomość pozycji ciała w przestrzeni oraz za poczucie bezpieczeństwa grawitacyjnego. Dzięki niemu wiemy, czy stoimy, siedzimy, idziemy, czy spadamy. Jest kluczowy dla utrzymania postawy i planowania ruchu.
  • Propriocepcja (czucie głębokie): To zmysł, który informuje nas o położeniu naszych części ciała względem siebie, o napięciu mięśni i stawów. Dzięki niemu możemy wykonywać precyzyjne ruchy bez patrzenia na nasze ręce czy nogi. To "mapa" naszego ciała, która pozwala nam na świadome i nieświadome kontrolowanie ruchu.
  • Zmysł dotyku: Choć wydaje się oczywisty, jego rola jest niezwykle złożona. Odpowiada nie tylko za odczuwanie bólu czy temperatury, ale także za różnicowanie faktur, kształtów i nacisku. Jest kluczowy dla rozwoju schematu ciała, poczucia bezpieczeństwa oraz dla interakcji społecznych (np. przytulanie).

Dlaczego te zmysły są tak fundamentalne? Ponieważ stanowią podstawę dla rozwoju wszystkich innych, bardziej skomplikowanych umiejętności. Jeśli te "fundamenty" są niestabilne, cała "budowla" czyli rozwój dziecka może napotykać na trudności.

Skąd wzięła się ta koncepcja? Kilka słów o A. Jean Ayres i jej odkryciach

Koncepcja integracji sensorycznej nie wzięła się znikąd. Jej twórczynią jest amerykańska psycholog i terapeutka zajęciowa, dr A. Jean Ayres. To właśnie ona, prowadząc badania w latach 60. i 70. XX wieku, zrewolucjonizowała nasze rozumienie trudności, z jakimi borykają się dzieci z problemami w przetwarzaniu bodźców zmysłowych. Ayres zauważyła, że wiele dzieci z trudnościami w uczeniu się i zachowaniu miało wspólne problemy w organizacji i interpretacji informacji sensorycznych. Jej praca, oparta na solidnych podstawach neurologicznych, doprowadziła do opracowania teorii integracji sensorycznej oraz metody terapeutycznej, która do dziś jest szeroko stosowana na całym świecie. Jej odkrycia pomogły milionom dzieci i ich rodzin lepiej zrozumieć i radzić sobie z wyzwaniami sensorycznymi.

Dziecko z nadwrażliwością sensoryczną

Czy to dotyczy mojego dziecka? Kluczowe objawy zaburzeń SI, na które warto zwrócić uwagę

Rozpoznanie zaburzeń integracji sensorycznej bywa trudne, ponieważ objawy mogą być bardzo zróżnicowane i występować w różnym nasileniu. To, co u jednego dziecka jest drobną irytacją, u innego może całkowicie paraliżować codzienne funkcjonowanie. Pamiętajmy, że każde dziecko jest inne, a poniższe przykłady mają jedynie pomóc w zorientowaniu się, czy obserwowane zachowania mogą mieć podłoże sensoryczne. Jeśli zauważasz kilka z tych sygnałów, warto skonsultować się ze specjalistą.

Nadwrażliwość sensoryczna: Dlaczego metka drapie, a hałas tak bardzo przeszkadza?

Nadwrażliwość, czyli nadreaktywność sensoryczna, to sytuacja, w której mózg dziecka reaguje na bodźce zmysłowe zbyt intensywnie, często interpretując je jako zagrożenie lub dyskomfort. To, co dla większości osób jest neutralne, dla dziecka z nadwrażliwością może być wręcz bolesne. Oto typowe przykłady:

  • Dotyk: Niechęć do metek, szwów w ubraniach, specyficznych faktur materiałów (np. wełna). Dziecko może unikać brudzenia rąk, malowania palcami, chodzenia boso po trawie czy piasku. Czasem nawet delikatny dotyk lub przytulanie jest odbierane jako nieprzyjemne, co może prowadzić do unikania bliskości.
  • Słuch: Nadmierna reakcja na codzienne dźwięki, takie jak głośna muzyka, odkurzacz, suszarka do włosów, płacz dziecka, spłukiwanie wody w toalecie. Dziecko może zasłaniać uszy, płakać, uciekać z pomieszczenia, w którym panuje hałas.
  • Wzrok: Nadwrażliwość na światło, unikanie jaskrawych kolorów, migających świateł.
  • Węch i smak: Wybiórczość pokarmowa związana z konsystencją, smakiem lub zapachem jedzenia. Dziecko może odmawiać jedzenia wielu potraw, preferując tylko kilka "bezpiecznych".
  • Ruch i równowaga: Unikanie placów zabaw, huśtawek, karuzel, zjeżdżalni. Lęk przed wysokością, niepewność podczas wchodzenia po schodach. Dziecko może bać się oderwać stopy od ziemi.

Podwrażliwość sensoryczna: Gdy dziecko potrzebuje "więcej", wydaje się niezdarne i nie czuje bólu

Podwrażliwość, czyli podreaktywność sensoryczna, to przeciwieństwo nadwrażliwości. Mózg dziecka potrzebuje znacznie silniejszych bodźców, aby w ogóle je zarejestrować i przetworzyć. Takie dzieci często wydają się "nieobecne" lub "niezdarne".

  • Dotyk: Niska wrażliwość na ból lub temperaturę. Dziecko może nie zauważać skaleczeń, siniaków, nie reagować na zimno czy gorąco. Może też szukać intensywnego dotyku, np. mocno się przytulać, uderzać w przedmioty.
  • Ruch i równowaga: Częste potykanie się, wpadanie na przedmioty, problemy z koordynacją ruchową, co często interpretowane jest jako "niezdarność". Dziecko może mieć trudności z utrzymaniem równowagi, często zmienia pozycję ciała.
  • Czucie głębokie: Słaba świadomość ciała. Dziecko może mieć trudności z oceną siły nacisku, np. zbyt mocno ściska ołówek lub zbyt słabo trzyma przedmioty. Może nie czuć, gdzie znajdują się jego kończyny bez patrzenia.
  • Słuch: Nie reagowanie na wołanie, wydaje się "nieobecne", często potrzebuje powtórzenia poleceń.
  • Wzrok: Może nie zauważać szczegółów, nie dostrzegać zmian w otoczeniu.

Poszukiwacz wrażeń: Czy Twoje dziecko ciągle się kręci, skacze i wszędzie go pełno?

Dzieci poszukujące wrażeń sensorycznych to te, które nieustannie dążą do dostarczania sobie intensywnych bodźców. Ich układ nerwowy potrzebuje ciągłej stymulacji, aby czuć się "obudzonym" i zorganizowanym.

  • Ruch: Ciągła potrzeba ruchu, kręcenia się, skakania, biegania, wspinania się. Dziecko nie potrafi usiedzieć w miejscu, często wierci się na krześle. Może uwielbiać huśtawki, karuzele, zjeżdżalnie.
  • Dotyk: Chęć dotykania wszystkiego, wkładanie przedmiotów do ust (nawet w starszym wieku), gryzienie ubrań czy zabawek. Może lubić mocne uściski i przytulanie.
  • Wzrok i słuch: Wyszukiwanie intensywnych bodźców, np. głośna muzyka, jaskrawe światła, migające ekrany.
  • Ryzykowne zachowania: Dziecko może być brawurowe, podejmować ryzykowne zachowania, nie czując strachu lub nie doceniając zagrożenia (np. skakanie z wysokości, szybka jazda na rowerze).

Gdy ciało nie słucha: Jak problemy z ruchem i koordynacją (dyspraksja) wiążą się z SI

Zaburzenia motoryczne o podłożu sensorycznym, w tym dyspraksja (czasem nazywana również rozwojowym zaburzeniem koordynacji), to trudności z planowaniem i wykonywaniem nowych, skoordynowanych ruchów. Nie wynikają one z osłabienia mięśni czy problemów neurologicznych w typowym rozumieniu, lecz z nieprawidłowego przetwarzania sensorycznego, które utrudnia mózgowi stworzenie "planu" ruchu. Dziecko z dyspraksją może mieć wrażenie, że jego ciało "nie słucha".

Objawy dyspraksji mogą obejmować:

  • Trudności w codziennych czynnościach: Ubieranie się (zapinanie guzików, wiązanie sznurowadeł), jedzenie (posługiwanie się sztućcami), pisanie, rysowanie, wycinanie nożyczkami.
  • Problemy z koordynacją: Częste potykanie się, wpadanie na przedmioty, trudności w nauce jazdy na rowerze, pływania, łapania piłki.
  • Niska precyzja ruchów: Niezdarność, trudności z wykonywaniem sekwencji ruchów.
  • Problemy z napięciem mięśniowym: Zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie napięcie mięśniowe, co wpływa na postawę i płynność ruchów.

Wszystkie te trudności, choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się "zwykłymi" problemami rozwojowymi, w kontekście zaburzeń SI nabierają nowego znaczenia. Właśnie dlatego tak ważna jest obserwacja i w razie wątpliwości konsultacja ze specjalistą.

Skąd się biorą zaburzenia SI? Najczęstsze przyczyny i czynniki ryzyka

To naturalne, że rodzice, obserwując trudności u swojego dziecka, zastanawiają się, co mogło być przyczyną zaburzeń integracji sensorycznej. Ważne jest, aby pamiętać, że często dokładne źródło problemu jest trudne do jednoznacznego określenia. Zaburzenia SI rzadko wynikają z jednej, konkretnej przyczyny, a raczej z kombinacji różnych czynników. Chcę Was uspokoić to zazwyczaj nie jest "czyjaś wina", a zrozumienie tych czynników może pomóc w akceptacji sytuacji i skupieniu się na wsparciu dziecka.

Rola genów i tego, co dzieje się przed narodzinami

Coraz więcej badań wskazuje na to, że uwarunkowania genetyczne mogą odgrywać pewną rolę w predyspozycji do zaburzeń integracji sensorycznej. Jeśli w rodzinie występowały podobne trudności, ryzyko ich pojawienia się u dziecka może być nieco większe. Nie oznacza to jednak, że zaburzenia SI są dziedziczone w prosty sposób, lecz raczej, że pewne cechy układu nerwowego mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Oprócz genów, istotne są również czynniki prenatalne, czyli wszystko, co dzieje się w okresie ciąży. Silny stres matki, niektóre choroby przebyte w ciąży, a także ekspozycja na używki (alkohol, nikotyna, narkotyki) mogą wpływać na prawidłowy rozwój układu nerwowego płodu, w tym na kształtowanie się procesów integracji sensorycznej. To jednak nie oznacza, że każda kobieta, która doświadczyła stresu w ciąży, będzie miała dziecko z SI.

Wpływ doświadczeń okołoporodowych i wczesnego dzieciństwa na rozwój zmysłów

Sam moment narodzin i wczesne lata życia dziecka również mają znaczenie. Komplikacje okołoporodowe, takie jak wcześniactwo, niska masa urodzeniowa, niedotlenienie w trakcie porodu czy przedłużający się poród, mogą być czynnikami ryzyka, które wpływają na niedojrzałość lub uszkodzenie niektórych struktur mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie sensoryczne.

Nie bez znaczenia jest także środowisko we wczesnym dzieciństwie. Choć rzadziej jest to jedyna przyczyna, ograniczona stymulacja sensoryczna (np. dziecko spędzające zbyt dużo czasu w pozycji leżącej, bez możliwości swobodnego ruchu i eksploracji otoczenia) może nie sprzyjać optymalnemu rozwojowi integracji sensorycznej. Z drugiej strony, nadmierna i chaotyczna stymulacja również może być obciążająca dla niedojrzałego układu nerwowego.

Czy można było temu zapobiec? Obalamy mity i uspokajamy rodziców

Wielokrotnie spotykam się z pytaniem rodziców: "Czy ja coś zrobiłam/zrobiłem źle?". Chcę to jasno podkreślić: w większości przypadków zaburzeń integracji sensorycznej nie da się zapobiec. Nie jest to wynik zaniedbania czy błędów wychowawczych. To złożony problem neurologiczny, na który wpływa wiele czynników, często niezależnych od nas.

Zamiast poszukiwać winy, skupmy się na tym, co najważniejsze: wczesne rozpoznanie i podjęcie odpowiedniej terapii. Wasza rola polega teraz na wspieraniu dziecka, szukaniu profesjonalnej pomocy i budowaniu środowiska, które będzie sprzyjało jego rozwojowi. To jest najcenniejsze, co możecie zrobić.

Diagnoza integracji sensorycznej u dziecka

Krok po kroku: Jak wygląda profesjonalna diagnoza zaburzeń SI w Polsce?

Jeśli po przeczytaniu poprzednich sekcji masz podejrzenia, że Twoje dziecko może mieć zaburzenia integracji sensorycznej, naturalnym kolejnym krokiem jest profesjonalna diagnoza. W Polsce ten proces jest ustandaryzowany i wygląda podobnie w większości placówek. Ważne jest, aby wiedzieć, czego się spodziewać, aby czuć się pewniej na tej ścieżce.

Kto jest uprawniony do postawienia diagnozy? Jak znaleźć certyfikowanego terapeutę

Diagnozę zaburzeń integracji sensorycznej w Polsce może postawić wyłącznie certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej. Jest to osoba, która ukończyła specjalistyczny, dwustopniowy kurs z zakresu teorii i terapii integracji sensorycznej, akredytowany przez Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Integracji Sensorycznej (PSTIS). Taki terapeuta posiada odpowiednią wiedzę i narzędzia do przeprowadzenia rzetelnej oceny.

Jak znaleźć takiego specjalistę? Najlepiej szukać na stronie internetowej PSTIS, gdzie dostępna jest lista certyfikowanych terapeutów w całej Polsce. Warto także pytać o rekomendacje u pediatry, w poradni psychologiczno-pedagogicznej lub wśród innych rodziców. Upewnij się, że wybrany terapeuta ma aktualny certyfikat to gwarancja jego kompetencji.

Od wywiadu po "naukową zabawę": czego spodziewać się podczas 2-3 spotkań diagnostycznych?

Proces diagnostyczny jest kompleksowy i zazwyczaj rozłożony na 2-3 spotkania, każde trwające około 60-90 minut. Oto, jak to wygląda:

  1. Szczegółowy wywiad z rodzicami: To pierwszy i niezwykle ważny etap. Terapeuta zbierze dokładny wywiad dotyczący historii rozwoju dziecka od ciąży i porodu, przez wczesne etapy rozwoju (motoryka, mowa, samoobsługa), po obserwowane trudności w codziennym funkcjonowaniu, zachowania w przedszkolu/szkole, relacje z rówieśnikami. Bądźcie przygotowani na szczegółowe pytania, bo każda informacja jest cenna.
  2. Standaryzowane kwestionariusze: Rodzice zostaną poproszeni o wypełnienie kwestionariuszy, które pomagają ocenić profil sensoryczny dziecka z perspektywy domowej.
  3. Obserwacja kliniczna dziecka w swobodnej zabawie: Terapeuta obserwuje dziecko w specjalnie przygotowanej sali SI, podczas swobodnej zabawy. Zwraca uwagę na to, jak dziecko porusza się, jak reaguje na bodźce, jak planuje i wykonuje ruchy, jak radzi sobie z wyzwaniami sensorycznymi.
  4. Wykonanie specjalistycznych prób i testów: W zależności od wieku dziecka i jego możliwości, terapeuta przeprowadzi szereg prób i testów. Mogą to być adaptacje Południowokalifornijskich Testów Integracji Sensorycznej (jeśli dziecko jest w odpowiednim wieku i jest w stanie współpracować) lub inne testy obserwacyjne, które oceniają równowagę, koordynację, percepcję dotykową, planowanie motoryczne i wiele innych aspektów przetwarzania sensorycznego.

Po zebraniu wszystkich danych, terapeuta analizuje je i przygotowuje pisemną opinię diagnostyczną, która zawiera podsumowanie wyników, diagnozę (lub jej brak) oraz szczegółowe zalecenia do dalszej pracy zarówno w terapii, jak i w domu oraz placówce edukacyjnej.

Zaburzenia SI a autyzm i ADHD: jak specjalista różnicuje te problemy?

Często rodzice pytają, czy zaburzenia SI to to samo co autyzm lub ADHD. To bardzo ważne pytanie! Warto wiedzieć, że zaburzenia integracji sensorycznej często współwystępują z innymi diagnozami, takimi jak spektrum autyzmu, ADHD, mózgowe porażenie dziecięce czy zespoły genetyczne. Oznacza to, że dziecko może mieć jednocześnie zaburzenia SI i np. autyzm.

Jednakże, nie każde dziecko z zaburzeniami SI ma autyzm i na odwrót. Objawy mogą być podobne (np. nadwrażliwość na dźwięki, trudności z koncentracją), ale ich źródło jest inne. Rolą doświadczonego specjalisty jest właśnie zróżnicowanie tych problemów. Terapeuta SI, współpracując często z neurologiem, psychologiem czy psychiatrą dziecięcym, potrafi postawić właściwą diagnozę, która wpływa na dalszą ścieżkę terapii. W przypadku autyzmu czy ADHD, terapia SI może być uzupełnieniem innych form wsparcia, pomagając dziecku lepiej radzić sobie z wyzwaniami sensorycznymi, które często towarzyszą tym diagnozom.

Terapia, która działa: Na czym polega i jakie efekty przynosi?

Po postawieniu diagnozy, kolejnym krokiem jest terapia. Terapia integracji sensorycznej to fascynujący proces, który często nazywany jest "naukową zabawą". Nie jest to nauka konkretnych umiejętności, lecz wspieranie mózgu w lepszym organizowaniu i interpretowaniu bodźców.

Huśtawki, hamaki i faktury: witaj w sali do terapii integracji sensorycznej

Sala do terapii integracji sensorycznej to miejsce, które na pierwszy rzut oka przypomina duży plac zabaw, ale każdy element ma tu swoje ściśle określone zadanie. Znajdziecie w niej:

  • Huśtawki i hamaki: Różnego rodzaju, do bujania, kręcenia, podwieszane na linach. Są one kluczowe dla stymulacji układu przedsionkowego, pomagają w rozwoju równowagi i poczucia bezpieczeństwa grawitacyjnego.
  • Liny, drabinki, podwieszane platformy: Służą do wspinania się, zjeżdżania, rozwijania koordynacji i siły mięśniowej.
  • Baseny z piłkami, poduszki, materace: Idealne do bezpiecznego upadania, turlania się, zanurzania, co dostarcza intensywnych bodźców dotykowych i proprioceptywnych.
  • Materiały o różnych fakturach: Piasek, ryż, fasola, gąbki, szczotki wszystko, co stymuluje zmysł dotyku i pomaga w jego różnicowaniu.
  • Deskorolki, beczki, tunele: Do eksploracji przestrzeni, rozwijania planowania motorycznego i koordynacji.

To miejsce jest zaprojektowane tak, aby dostarczać dziecku kontrolowanej ilości bodźców sensorycznych w bezpieczny i angażujący sposób. Terapeuta, obserwując reakcje dziecka, dobiera aktywności, które są dla niego wyzwaniem, ale jednocześnie sprawiają mu przyjemność i prowadzą do pożądanych zmian w organizacji neuronalnej.

Cel: nie nauka, a "naprawa" połączeń w mózgu poprzez zabawę

Jak już wspomniałam, terapia SI to "naukowa zabawa". Jej głównym celem nie jest uczenie dziecka, jak wiązać sznurowadła czy pisać (choć te umiejętności często poprawiają się w efekcie terapii), lecz poprawa organizacji neuronalnej mózgu. Chodzi o usprawnienie sposobu, w jaki mózg przetwarza i interpretuje bodźce zmysłowe.

Poprzez celowo dobrane aktywności, które wymagają od dziecka aktywnego reagowania na bodźce (np. utrzymywanie równowagi na huśtawce, wspinanie się, manipulowanie przedmiotami), mózg uczy się efektywniej integrować informacje sensoryczne. To prowadzi do tworzenia nowych, bardziej efektywnych połączeń nerwowych. Dziecko uczy się adekwatnie reagować na bodźce nie unikać ich, nie szukać ich nadmiernie, ale przetwarzać je w sposób funkcjonalny. W efekcie poprawia się jego funkcjonowanie w wielu obszarach życia.

Czy z zaburzeń SI się "wyrasta"? Dlaczego wczesna interwencja jest kluczowa

To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Odpowiedź nie jest prosta: choć niektóre trudności sensoryczne mogą się zmniejszyć z wiekiem, z zaburzeń SI się nie "wyrasta" w pełni. Układ nerwowy dziecka jest niezwykle plastyczny, zwłaszcza w pierwszych latach życia. Dlatego właśnie wczesna interwencja jest absolutnie kluczowa.

Im wcześniej rozpocznie się terapię, tym większe są szanse na maksymalizację efektów i zapobieganie utrwalaniu się nieprawidłowych wzorców przetwarzania sensorycznego. Nieleczone trudności mogą utrzymywać się w dorosłości, wpływając na funkcjonowanie w życiu codziennym, relacje społeczne, a nawet wybory zawodowe. Dorośli z nieleczonymi zaburzeniami SI mogą doświadczać nadwrażliwości w miejscu pracy (np. na hałas), unikać tłumów, mieć trudności z koordynacją lub regulacją emocji. Terapia w dzieciństwie daje dziecku narzędzia do lepszego radzenia sobie ze światem i budowania solidnych podstaw do dalszego rozwoju.

Jak wspierać dziecko na co dzień? Proste strategie do wdrożenia w domu

Terapia w gabinecie to jedno, ale codzienne wsparcie w domu jest równie ważne, a może nawet ważniejsze. Jako rodzice macie ogromny wpływ na środowisko sensoryczne swojego dziecka. Oto kilka praktycznych wskazówek, które możecie wdrożyć w życie, aby wspierać rozwój sensoryczny swojej pociechy.

Tworzenie "diety sensorycznej": Jak planować dzień, by wspierać układ nerwowy?

Pojęcie "diety sensorycznej" odnosi się do planowania aktywności w ciągu dnia w taki sposób, aby dostarczać dziecku odpowiedniej ilości i rodzaju bodźców sensorycznych, których potrzebuje jego układ nerwowy. To jak planowanie posiłków, tylko że dla zmysłów! Celem jest utrzymanie optymalnego poziomu pobudzenia i organizacji. Oto, jak można to wdrożyć:

  • Rutyna dnia: Dzieci z zaburzeniami SI często czują się bezpieczniej w przewidywalnym środowisku. Stały harmonogram dnia, z jasno określonymi porami na zabawę, naukę, posiłki i odpoczynek, może pomóc w regulacji.
  • Odpowiednie środowisko: Zadbaj o to, aby w domu były miejsca zarówno do intensywnej aktywności, jak i do wyciszenia. Jeśli dziecko jest nadwrażliwe na dźwięki, stwórz mu cichy kącik do nauki lub zabawy. Przed snem ogranicz bodźce, wyłączając telewizor, przygaszając światła, wprowadzając spokojne rytuały.
  • Aktywności ruchowe przed zadaniami wymagającymi koncentracji: Jeśli dziecko ma trudności z koncentracją, spróbujcie przed lekcjami lub zadaniami domowymi wykonać krótką, intensywną aktywność ruchową kilka skoków, turlanie się, przeciąganie liny. To może pomóc "obudzić" układ nerwowy i poprawić skupienie.
  • Wprowadzanie bodźców w kontrolowany sposób: Jeśli dziecko unika pewnych bodźców (np. dotyku), wprowadzaj je stopniowo i delikatnie, zawsze z poszanowaniem jego granic.

Zabawy stymulujące zmysły, które pokocha Twoje dziecko (i nie wymagają specjalistycznego sprzętu)

Nie potrzebujesz drogiego sprzętu, aby wspierać rozwój sensoryczny dziecka. Wiele prostych zabaw, które macie pod ręką, może być świetną "terapią" w domowym zaciszu:

  • Dotyk:
    • Zabawy z piaskiem kinetycznym, ciastoliną, masą solną.
    • Przesypywanie ryżu, fasoli, makaronu do miseczek.
    • Malowanie palcami, stopami.
    • Zabawy w wodzie (z pianą, gąbkami o różnych fakturach).
  • Ruch/równowaga (układ przedsionkowy):
    • Huśtanie na kocu, kręcenie się na krześle obrotowym (kontrolowane!).
    • Turlanie się po podłodze, materacu.
    • Wspinanie się na poduszki, kanapy (bezpiecznie!).
    • Skakanie na trampolinie (jeśli macie).
  • Czucie głębokie (propriocepcja):
    • Mocne przytulanie, "kanapka" z poduszek lub "naleśnik" z koca (dziecko leży, a my delikatnie dociskamy je kocem).
    • Przeciąganie liny, pchanie ciężkich przedmiotów (np. pudełko z zabawkami).
    • Zabawy z ugniataniem ciasta, lepienie z gliny.
  • Słuch:
    • Słuchanie muzyki o różnym tempie i nastroju.
    • Tworzenie instrumentów domowej roboty (np. grzechotki z butelek i ryżu).
    • Zabawy w "co słyszysz?" (rozpoznawanie dźwięków z otoczenia).
  • Wzrok:
    • Zabawy światłem (latarka, rzucanie cieni).
    • Puszczanie baniek mydlanych.
    • Obserwowanie chmur, szukanie kształtów.

Przeczytaj również: Objawy zaburzeń dysocjacyjnych: Kiedy umysł ucieka od siebie?

Jak rozmawiać z nauczycielami w przedszkolu i szkole o potrzebach sensorycznych dziecka?

Współpraca z placówką edukacyjną jest niezwykle ważna. Nauczyciele i wychowawcy spędzają z dzieckiem wiele godzin i ich zrozumienie jego potrzeb sensorycznych może znacząco wpłynąć na jego funkcjonowanie. Oto jak skutecznie komunikować się z personelem:

  • Udostępnij diagnozę i zalecenia: Po otrzymaniu opinii diagnostycznej od terapeuty SI, udostępnij ją nauczycielom. Zawiera ona cenne informacje o profilu sensorycznym dziecka i konkretne wskazówki.
  • Wyjaśnij w prosty sposób: Nie każdy nauczyciel jest zaznajomiony z terminologią SI. Postaraj się wyjaśnić, co oznaczają trudności Twojego dziecka w praktyce, używając konkretnych przykładów (np. "Kiedy Kuba zasłania uszy, to nie jest złośliwość, tylko reakcja na zbyt głośny dźwięk, który go boli").
  • Sugeruj konkretne rozwiązania: W oparciu o zalecenia terapeuty, przedstaw nauczycielom praktyczne rozwiązania, które mogą pomóc dziecku w placówce:
    • Możliwość siedzenia z przodu klasy lub z dala od źródeł hałasu.
    • Używanie poduszki sensorycznej na krześle.
    • Krótkie przerwy na ruch lub "przeciągnięcie się" w ciągu lekcji.
    • Możliwość opuszczenia sali na chwilę w sytuacji przestymulowania.
    • Zezwolenie na używanie słuchawek wyciszających.
    • Dostosowanie wymagań dotyczących zadań manualnych (np. dłuższy czas na wycinanie).
  • Bądź otwarty na dialog: Pamiętaj, że to proces dwustronny. Słuchaj uwag nauczycieli, dzielcie się obserwacjami. Wspólne działanie przyniesie najlepsze efekty dla dziecka.

Pamiętaj, że jesteś ekspertem od swojego dziecka. Twoja wiedza i zaangażowanie są nieocenione w procesie wspierania jego rozwoju sensorycznego.

Źródło:

[1]

https://swiatzdrowia.pl/artykuly/zaburzenia-integracji-sensorycznej-objawy-i-terapia/

[2]

https://annaperkowska.pl/zaburzenia-integracji-sensorycznej-si/

[3]

https://www.czytelniamedyczna.pl/5002,zaburzenia-przetwarzania-sensorycznego-u-dzieci-diagnostyka-i-postpowanie.html

[4]

https://sensoludki.pl/zaburzenia-integracji-sensorycznej-jakie-sa-ich-rodzaje/

[5]

https://www.doz.pl/czytelnia/a15044-Zaburzenia_SI_objawy_zaburzen_integracji_sensorycznej_przyczyny_diagnoza

FAQ - Najczęstsze pytania

Zaburzenia SI dzielimy na nadwrażliwość (zbyt silna reakcja na bodźce), podwrażliwość (potrzeba intensywniejszych bodźców) oraz poszukiwanie wrażeń sensorycznych (ciągła potrzeba stymulacji). Występują też trudności z planowaniem ruchu (dyspraksja).

Diagnozę stawia wyłącznie certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej, który ukończył II-stopniowy kurs. Proces obejmuje wywiad z rodzicami, obserwację dziecka i specjalistyczne testy, zakończony pisemną opinią i zaleceniami.

Z zaburzeń SI nie "wyrasta się" w pełni, ale wczesna interwencja i terapia znacząco poprawiają funkcjonowanie. Plastyczność mózgu dziecka pozwala na tworzenie nowych połączeń, minimalizując trudności i zapobiegając ich utrwalaniu się w dorosłości.

Terapia SI to "naukowa zabawa" w specjalnie wyposażonej sali (hamaki, huśtawki). Jej celem jest usprawnienie przetwarzania bodźców sensorycznych przez mózg, nie nauka konkretnych umiejętności, lecz poprawa organizacji neuronalnej poprzez aktywne doświadczanie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Magdalena Sikora

Magdalena Sikora

Jestem Magdalena Sikora, doświadczony twórca treści, specjalizujący się w obszarze zdrowia. Od ponad pięciu lat angażuję się w analizę trendów oraz innowacji w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie. Moje zainteresowania obejmują zarówno najnowsze badania, jak i praktyczne aspekty zdrowego stylu życia, co pozwala mi na dostarczanie rzetelnych i aktualnych informacji. Dzięki mojemu doświadczeniu w redagowaniu treści oraz analizie danych, potrafię w przystępny sposób przedstawiać złożone zagadnienia zdrowotne, co sprawia, że są one zrozumiałe dla szerokiego grona odbiorców. Moim celem jest dostarczenie obiektywnych i sprawdzonych informacji, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje dotyczące ich zdrowia i dobrostanu. Zależy mi na budowaniu zaufania poprzez transparentność i rzetelność w każdym artykule, który tworzę.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community

Zaburzenia SI: Gdy mózg gubi się w bodźcach. Objawy i pomoc