Zaburzenia integracji sensorycznej to nieprawidłowe przetwarzanie bodźców zmysłowych, objawiające się różnorodnymi trudnościami u dzieci.
- Zaburzenia SI wynikają z błędnego przetwarzania informacji w mózgu, a nie z uszkodzenia narządów zmysłów.
- Objawy zaburzeń sensomotorycznych manifestują się inaczej w zależności od wieku dziecka (niemowlę, przedszkolak, uczeń).
- Wyróżnia się nadwrażliwość (nadreaktywność), podwrażliwość (niedoreaktywność) oraz poszukiwanie sensoryczne.
- Problemy mogą dotyczyć zarówno motoryki dużej (ogólna sprawność), jak i małej (precyzyjne ruchy), a także planowania ruchu (dyspraksja).
- Wczesne rozpoznanie i odpowiednia terapia integracji sensorycznej są kluczowe dla prawidłowego rozwoju dziecka.
- Diagnozę stawia wykwalifikowany terapeuta SI na podstawie wywiadu, obserwacji i specjalistycznych testów.

Twoje dziecko jest „trudne” czy jego mózg inaczej odbiera świat? Czym są zaburzenia sensomotoryczne?
Wielu rodziców, obserwując nietypowe zachowania swoich dzieci, zastanawia się, czy to tylko faza, czy może coś więcej. Często słyszę w gabinecie pytania: „Czy moje dziecko jest po prostu uparte, czy coś jest nie tak?”. Zaburzenia sensomotoryczne, znane szerzej jako zaburzenia integracji sensorycznej (SI), to właśnie ta „coś więcej” kategoria. Kluczowe jest zrozumienie, że nie są to wady narządów zmysłów dziecko widzi, słyszy, czuje dotyk prawidłowo. Problem leży głębiej, w sposobie, w jaki układ nerwowy odbiera, organizuje i reaguje na te bodźce. Mózg po prostu inaczej interpretuje sygnały płynące ze świata zewnętrznego i z samego ciała.
Integracja sensoryczna w pigułce: jak mózg uczy się rozumieć zmysły?
Proces integracji sensorycznej to nic innego jak zdolność naszego mózgu do efektywnego przetwarzania informacji, które docierają do nas ze wszystkich zmysłów dotyku, ruchu, równowagi, wzroku, słuchu, węchu i smaku. To dzięki niej jesteśmy w stanie tworzyć spójny obraz świata, rozumieć go i adekwatnie na niego reagować. Wyobraźmy sobie orkiestrę, gdzie każdy instrument to jeden zmysł. Integracja sensoryczna to dyrygent, który sprawia, że wszystkie instrumenty grają w harmonii, tworząc piękną melodię. Jeśli dyrygent ma kłopoty, melodia staje się kakofonią. Ten niezwykle skomplikowany proces rozpoczyna się już w życiu płodowym i intensywnie rozwija się w pierwszych latach życia, kształtując nasze zachowania, emocje i zdolności uczenia się.
Dlaczego coraz więcej mówi się o zaburzeniach SI i dlaczego wczesne rozpoznanie jest kluczowe?
W ostatnich latach obserwujemy rosnącą świadomość na temat zaburzeń integracji sensorycznej, zarówno wśród specjalistów, jak i rodziców. To bardzo pozytywny trend! Kiedyś wiele nietypowych zachowań dzieci było ignorowanych lub przypisywanych „trudnemu charakterowi”. Dziś wiemy, że za nimi mogą stać konkretne trudności w przetwarzaniu sensorycznym. Z mojego doświadczenia wynika, że wczesne rozpoznanie tych zaburzeń jest absolutnie kluczowe. Im wcześniej zidentyfikujemy problem i wdrożymy odpowiednią terapię, tym większe szanse na zminimalizowanie jego wpływu na rozwój dziecka. Nieleczone zaburzenia SI mogą prowadzić do wtórnych problemów, takich jak trudności emocjonalne, społeczne, niskie poczucie własnej wartości, a także kłopoty w nauce. Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować sygnałów wysyłanych przez dziecko.

Czerwone flagi, których nie wolno ignorować: objawy zaburzeń sensomotorycznych na różnych etapach rozwoju
Zrozumienie, czym są zaburzenia integracji sensorycznej, to pierwszy krok. Kolejnym jest rozpoznanie ich manifestacji w codziennym życiu dziecka, które, jak się okazuje, może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od wieku. Pamiętajmy, że każde dziecko jest inne, ale istnieją pewne „czerwone flagi”, które powinny skłonić nas do głębszej refleksji i obserwacji. Zachęcam każdego rodzica do uważnego przyjrzenia się tym sygnałom.
Okres niemowlęcy (0-1 rok): Gdy płacz, niepokój i problemy ze snem to coś więcej niż „kolka”
Już u najmłodszych dzieci możemy zaobserwować pierwsze symptomy zaburzeń SI. Często są one mylone z kolką, trudnym temperamentem czy po prostu „takim urokiem” niemowlęcia. Jednak jeśli zauważymy, że nasze dziecko jest wyjątkowo płaczliwe i drażliwe, ma uporczywe problemy ze snem, ssaniem lub jedzeniem, warto zwrócić na to uwagę. Niektóre niemowlęta z zaburzeniami SI nie lubią być przytulane, odpychają rodziców, a nawet protestują podczas czynności pielęgnacyjnych, takich jak mycie, ubieranie czy obcinanie paznokci. Mogą unikać kontaktu wzrokowego lub, wręcz przeciwnie, potrzebować bardzo intensywnych bodźców, takich jak mocne kołysanie czy głośny szum, aby się uspokoić. Te wczesne sygnały są niezwykle ważne i nie powinny być ignorowane.
Wiek poniemowlęcy i przedszkolny (1-5 lat): Niezgrabność, wybuchy złości i wybiórczość pokarmowa
W wieku przedszkolnym objawy zaburzeń integracji sensorycznej stają się często bardziej widoczne i mogą znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka. Rodzice mogą zauważyć trudności w relacjach z rówieśnikami, ponieważ dziecko może mieć problem z interpretacją sygnałów społecznych lub z uczestnictwem w grupowych zabawach. Często pojawiają się problemy z samoobsługą ubieranie się, zapinanie guzików czy wiązanie sznurowadeł staje się prawdziwym wyzwaniem. Dziecko może być postrzegane jako niezgrabne, często się potyka i przewraca, co prowadzi do unikania aktywności ruchowych. Charakterystyczna jest również wybiórczość pokarmowa, unikanie zabaw brudzących (piasek, farby, plastelina) lub, wręcz przeciwnie, ciągłe poszukiwanie ruchu, brak odczuwania zagrożenia i duża labilność emocjonalna, objawiająca się nagłymi wybuchami złości lub frustracji.Wiek szkolny (6+ lat): Problemy z koncentracją, pismem i relacjami z rówieśnikami
Wraz z rozpoczęciem nauki w szkole, zaburzenia SI mogą manifestować się w nowych obszarach, często wpływając na wyniki edukacyjne i funkcjonowanie społeczne. Dzieci mogą mieć poważne problemy z koncentracją uwagi, co utrudnia im skupienie się na lekcjach i wykonywanie zadań. Pojawiają się trudności w nauce pisania (nieczytelne pismo, szybkie męczenie się ręki), czytania i matematyki. Często obserwujemy nadpobudliwość ruchową, która bywa mylona z ADHD, lub wręcz przeciwnie wycofanie i unikanie interakcji. Niska samoocena jest powszechna, a dzieci mogą unikać zajęć wychowania fizycznego i gier zespołowych z powodu słabej koordynacji ruchowej i niepewności co do własnych umiejętności. To wszystko może prowadzić do frustracji, zarówno u dziecka, jak i u rodziców oraz nauczycieli.

Dwa bieguny tego samego problemu: nadwrażliwość kontra podwrażliwość sensoryczna
Kiedy mówimy o zaburzeniach integracji sensorycznej, często myślimy o dziecku, które reaguje zbyt intensywnie na bodźce. Jednak spektrum tych zaburzeń jest znacznie szersze. Dzieci mogą reagować na bodźce w skrajnie różny sposób od unikania ich za wszelką cenę, po aktywne poszukiwanie silnych wrażeń. To właśnie nazywamy zaburzeniami modulacji sensorycznej.
„Wszystko mnie drażni”: Czym jest nadwrażliwość i jak objawia się w sferze dotyku, słuchu i ruchu?
Nadwrażliwość sensoryczna, czyli nadreaktywność, to sytuacja, w której dziecko reaguje zbyt intensywnie, często obronnie, na bodźce, które dla większości osób są neutralne lub nawet przyjemne. Wyobraźmy sobie metkę w ubraniu, która dla większości z nas jest niezauważalna, a dla dziecka z nadwrażliwością może być źródłem ogromnego dyskomfortu, wręcz bólu. Takie dzieci mogą unikać delikatnego dotyku, nie lubić szwów w ubraniach, a nawet protestować przeciwko myciu włosów. W sferze słuchu, odkurzacz, głośna muzyka czy nawet szmer rozmów mogą być dla nich nie do zniesienia. Wzrokowo, intensywne światło może powodować ból. Nadwrażliwość może również wpływać na sferę ruchu dziecko może nie lubić huśtania się, kręcenia, a nawet odczuwać lęk przed wysokością czy niestabilnym podłożem.
„Potrzebuję więcej i mocniej”: Kiedy dziecko jest poszukiwaczem sensorycznym i dlaczego nie czuje bólu?
Na drugim biegunie mamy podwrażliwość (niedoreaktywność) i poszukiwanie sensoryczne. Dziecko z podwrażliwością ma zmniejszoną lub opóźnioną reakcję na bodźce. Może nie zauważać, że jest brudne, mokre, a nawet nie reagować na ból, zimno czy gorąco. Z kolei poszukiwacz sensoryczny to dziecko, które aktywnie dąży do dostarczania sobie silnych, częstych i długotrwałych bodźców. Będzie mocno się przytulać, uderzać ciałem o przedmioty, kręcić się bez opamiętania, skakać z wysokości, często narażając się na niebezpieczeństwo. Takie dzieci mogą wkładać do ust niejadalne przedmioty, głośno krzyczeć, aby usłyszeć swój głos, lub szukać intensywnych smaków i zapachów. Ich zachowanie często jest niezrozumiałe dla otoczenia, ale wynika z wewnętrznej potrzeby regulacji sensorycznej.
Czy moje dziecko może być jednocześnie nadwrażliwe i podwrażliwe? Zrozumieć profil mieszany.
To bardzo ważne pytanie, ponieważ odpowiedź brzmi: tak, jak najbardziej! U jednego dziecka mogą występować zarówno cechy nadwrażliwości, jak i podwrażliwości sensorycznej, tworząc tak zwany profil mieszany. Na przykład, dziecko może być nadwrażliwe na dotyk (nie znosi metek w ubraniach), ale jednocześnie poszukiwać intensywnych wrażeń ruchowych (uwielbia kręcić się na karuzeli i skakać z kanapy). Inne może nie tolerować głośnych dźwięków, ale jednocześnie nie reagować na ból po upadku. Zrozumienie tego mieszanego profilu jest kluczowe dla prawidłowej diagnozy i zaplanowania skutecznej terapii, ponieważ wymaga ona indywidualnego podejścia do każdego zmysłu i jego specyficznej reakcji.
Gdy ciało nie nadąża za głową: Jak zaburzenia sensoryczne wpływają na motorykę?
Integracja sensoryczna to nie tylko to, jak odbieramy świat, ale także to, jak na niego reagujemy, zwłaszcza poprzez ruch. Kiedy przetwarzanie bodźców jest zaburzone, często ma to bezpośredni wpływ na koordynację, równowagę i ogólną sprawność ruchową dziecka. Ciało po prostu nie zawsze potrafi wykonać to, co "głowa" chce, by zrobiło.
Motoryka duża pod lupą: Dlaczego dziecko ciągle się potyka i unika placu zabaw?
Problemy z przetwarzaniem sensorycznym mogą znacząco wpływać na motorykę dużą, czyli ogólną sprawność ruchową. Dziecko może być postrzegane jako niezgrabne, często się potyka i przewraca, nawet na płaskim terenie. Kłopoty z utrzymaniem równowagi są powszechne, co utrudnia naukę jazdy na rowerze, hulajnodze czy nawet bieganie po nierównym terenie. Łapanie piłki, wchodzenie po schodach bez trzymania się poręczy, skakanie na jednej nodze to wszystko może być dla nich ogromnym wyzwaniem. W konsekwencji, dziecko może unikać aktywności fizycznych, placów zabaw i gier zespołowych, co z kolei prowadzi do izolacji społecznej i dalszego osłabienia sprawności. To nie jest kwestia lenistwa, lecz realnych trudności w koordynacji ruchów.
Motoryka mała i codzienne wyzwania: Problemy z pisaniem, ubieraniem się i jedzeniem.
Zaburzenia SI mają również ogromny wpływ na motorykę małą, czyli sprawność rąk i palców, która jest niezbędna w wielu codziennych czynnościach. Dzieci mogą mieć trudności z rysowaniem, pisaniem (pismo jest nieczytelne, dziecko szybko się męczy), wycinaniem, a nawet tak prostymi czynnościami jak zapinanie guzików, suwaków czy sznurowanie butów. Często obserwujemy nieprawidłowy chwyt narzędzia pisarskiego, co dodatkowo utrudnia precyzyjne ruchy. Szybkie męczenie się podczas zadań manualnych, unikanie prac plastycznych czy konstrukcyjnych to typowe sygnały. Te trudności mogą prowadzić do frustracji w szkole i w domu, a także wpływać na samodzielność dziecka.
Czym jest dyspraksja? Gdy zaplanowanie prostego ruchu staje się wielkim problemem.
Dyspraksja, nazywana również rozwojowym zaburzeniem koordynacji, to specyficzny rodzaj trudności ruchowych, który ma swoje korzenie w zaburzeniach integracji sensorycznej. Nie chodzi tu o słabość mięśni czy brak siły, ale o problem z planowaniem i wykonaniem nowych, nieznanych zadań ruchowych. Dla dziecka z dyspraksją, proste czynności, takie jak naśladowanie ruchu, nauka nowej sekwencji ruchowej (np. skakanie na skakance) czy nawet zorganizowanie przestrzeni wokół siebie, stają się ogromnym wyzwaniem. Może mieć trudności z zaplanowaniem kolejności ruchów potrzebnych do wykonania zadania, co sprawia, że jest niezgrabne, wolne i często popełnia błędy. To tak, jakby mózg miał problem z wysłaniem odpowiednich instrukcji do ciała, aby wykonało zamierzony ruch.
Zauważyłem objawy co dalej? Krok po kroku do diagnozy i skutecznego wsparcia
Jeśli po przeczytaniu tego artykułu czujesz, że wiele z opisanych objawów pasuje do Twojego dziecka, to naturalne, że możesz odczuwać niepokój. Chcę Cię jednak uspokoić zauważenie problemu to pierwszy i najważniejszy krok! Istnieją skuteczne metody pomocy, a odpowiednio wcześnie wdrożona interwencja może znacząco poprawić jakość życia dziecka i całej rodziny. Pamiętaj, że nie jesteś sam/a w tej sytuacji.Kiedy obawy powinny zaprowadzić Cię do specjalisty? Lista sygnałów alarmowych.
Z mojego punktu widzenia, do specjalisty należy zgłosić się zawsze, gdy obserwowane objawy są:
- Licznymi i utrzymującymi się nie są to pojedyncze incydenty, ale stałe wzorce zachowań.
- Intensywnymi reakcje dziecka są nieproporcjonalne do bodźców.
- Znacząco wpływającymi na funkcjonowanie dziecka utrudniają mu naukę, zabawę, relacje z rówieśnikami czy codzienne czynności.
- Powodującymi frustrację i cierpienie zarówno u dziecka, jak i u rodziców.
Do kogo się udać? Rola pediatry, psychologa i terapeuty integracji sensorycznej.
Ścieżka diagnostyczna często zaczyna się od konsultacji z pediatrą. To on może wykluczyć inne medyczne przyczyny niepokojących objawów i, jeśli uzna to za stosowne, skierować Was do dalszych specjalistów. Kolejnym krokiem może być psycholog, który oceni rozwój emocjonalny i poznawczy dziecka. Kluczową postacią w diagnozie i terapii zaburzeń SI jest jednak wykwalifikowany terapeuta integracji sensorycznej. To zazwyczaj fizjoterapeuta, pedagog lub psycholog, który ukończył specjalistyczny kurs z zakresu integracji sensorycznej i posiada odpowiednie certyfikaty. To właśnie on jest w stanie postawić diagnozę i zaplanować indywidualny program terapii.
Jak wygląda diagnoza SI w praktyce? Wywiad, obserwacja i specjalistyczne testy.
Proces diagnostyczny zaburzeń SI jest kompleksowy i wieloetapowy. Zaczyna się od szczegółowego wywiadu z rodzicami, podczas którego terapeuta zbiera informacje o rozwoju dziecka od urodzenia, jego zachowaniach, preferencjach, trudnościach i mocnych stronach. Następnie przeprowadzana jest obserwacja kliniczna dziecka w różnych sytuacjach podczas swobodnej zabawy, wykonywania zadań ruchowych, reakcji na bodźce. Terapeuta ocenia sposób, w jaki dziecko porusza się, reaguje na dotyk, dźwięki, światło, jak radzi sobie z równowagą i koordynacją. U dzieci powyżej 4. roku życia, często stosowane są również specjalistyczne Testy Południowokalifornijskie, które pozwalają na dokładne określenie profilu sensorycznego dziecka i zidentyfikowanie obszarów wymagających wsparcia. Na podstawie wszystkich zebranych informacji terapeuta stawia diagnozę i przygotowuje pisemną opinię.
Przeczytaj również: Bunt dziecka czy ODD? Objawy zaburzenia opozycyjno-buntowniczego
Na czym polega terapia SI? Nauka przez zabawę w świecie huśtawek, podwieszanych platform i faktur.
Terapia integracji sensorycznej to fascynująca i niezwykle skuteczna metoda pracy z dziećmi. Często nazywam ją „zabawą naukową”, ponieważ odbywa się w specjalnie wyposażonej sali, gdzie dziecko poprzez zabawę doświadcza kontrolowanych bodźców sensorycznych. Celem terapii nie jest uczenie konkretnych umiejętności, lecz poprawa sposobu, w jaki układ nerwowy dziecka przetwarza i organizuje informacje zmysłowe. W sali SI znajdziemy huśtawki różnego rodzaju, podwieszane platformy, hamaki, baseny z piłkami, różnorodne faktury i materiały do dotykania, a także sprzęt do stymulacji równowagi i ruchu. Terapeuta, poprzez odpowiednio dobrane aktywności, dostarcza dziecku bodźców, które są dla niego wyzwaniem, ale jednocześnie sprawiają mu przyjemność. Dzięki temu mózg uczy się efektywniej przetwarzać informacje, co przekłada się na lepsze funkcjonowanie w codziennym życiu, poprawę koordynacji, koncentracji i regulacji emocjonalnej.